Sesja zdjeciowa
Wynajem domu na wsi

Ogród

„Sadź drzewa, nawet jeżeli nigdy
nie usiądziesz w ich cieniu”

Wyobraź sobie …

Tarasowe drzwi prowadzą Twoje bose stopy prosto z kuchni do ogrodu.
W dłoniach kubek kawy i świeżutka drożdżówka z borówkami z Piekarni od Frysia.
Ćwiczyłaś tutaj rano jogę, znasz ten dotyk surowego drewna i zapach płynący z łąki kwietnej. Drewniana huśtawka przy studni budzi dziecięce wspomnienia. Dwie szalone wisterie rozpięte na pergoli tworzą grę światłocienia, kiedy zagłębiasz się w hamaku z wierszami Szymborskiej…
Otula Cię leniwe sierpniowe ciepło. Długo czekałaś na ten moment.

Słychać śmiech dzieci grających w badmintona, lotka utknęła na ogromnej gruszy. W dali dzwon wiejskiego kościoła. Czujesz się bezpiecznie i spokojnie.
Ten ogród tworzyli przez całe dekady uczniowie szkoły na Łazach. Kiedy dziecko opuszczało szkołę sadziło drzewo. Dziś stary ogród wypełniają strzeliste topole, wykrzywione śliwy, dzikie czereśnie, omszałe grusze, dostojny dąb, rzadkie papierówki. Każde z nich unikatowe i swoiste – tak jak dzieci, którymi byliśmy i jak dorośli, którymi się staliśmy…

Warsztaty

Podjęliśmy tą tradycję i pielęgnujemy ekologiczny ogród, wypełniając rabaty lokalnymi gatunkami, harakterystycznymi dla dzikich ogrodów wiejskich. Grupujemy byliny, zioła, trawy i pnącza w kompozycje strukturalne, bazując na cyklu 4 pór roku. Zamiast kosić trawniki wróciliśmy do tradycji łąki kwietnej, uprawiamy kilka gatunków winorośl, pielęgnujemy własny kompost, robimy ziołowe gnojówki, budujemy własny bank nasion i ciągle się uczymy…

Ogród odpłaca nam darami – przerabiamy maliny na konfitury, winogrona na galaretki, papierówki prażymy na zimę do kruszonki, z węgierki i dzikiej czereśni nastawiamy nalewki, suszymy zioła na wegetę, a kwiaty czarnego bzu fermentujemy na szampana lub zapiekamy w cieście naleśnikowym, z pędów malin robimy susz na zimę na przeziębienie. Nasze przetwory możesz kupić pod marką „Oldschollowe Delikatesy” u nas na miejscu lub wybranych BioBazarach.
Bio rozumiemy jako całokształt i cykl działania, a nie modę.
To dla nas sposób na życie, konsekwentnie przewijający się przez projekt domu i ogrodu,
spójny z wyborem materiałów budowlanych i codziennych decyzji, w poszanowanie lokalnych zasobów oraz rytmów natury. Wsłuchujemy się w pory roku i współtworzymy lokalną społeczność.
Slow life istniał tutaj, zanim stał się modą na insta.
słoik z żółtym napojem

Dom z ogrodem | W rytmie natury | Agroturystyka Małopolska | Za miastem